Piłkarze Polanu Żabno zainaugurowali sezon ligowy od wyjazdowej porażki 1:3 z Czarnym Dunajcem. Mimo że podopieczni trenera do 25. minuty realizowali założony plan i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, to po stracie bramki z rzutu wolnego ich gra wyraźnie siadła. Szkoleniowiec w pomeczowym wywiadzie zwrócił uwagę na kluczowy moment spotkania, jakim był okres od 25. minuty do końca pierwszej połowy, kiedy to zespół stracił impet i pozwolił rywalowi przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami.
Reakcja po przerwie i niedosyt
W drugiej połowie trener dokonał ofensywnych zmian, przechodząc na grę dwoma napastnikami i zmieniając strukturę pressingu. Efektem była bramka kontaktowa, która dała nadzieję na korzystniejszy wynik. Niestety, szybko stracony gol po stałym fragmencie gry przekreślił szanse na zdobycz punktową. Trener podkreślił, że zabrakło przede wszystkim lepszego ostatniego podania w pole karne, które często kończyło się w rękach bramkarza rywali.
Pozytywy i mankamenty do poprawy
Za pozytyw należy uznać postawę zespołu w drugiej połowie, kiedy to żabnianie mieli inicjatywę i potrafili rywalizować z silnym przeciwnikiem. Trener zaznaczył jednak, że jego młoda drużyna musi popracować nad reakcją po straconych bramkach oraz nad większą odwagą i determinacją w kluczowych momentach. Kolejne spotkanie Polan rozegra u siebie z Podhalem II, a sztab szkoleniowy zapowiada pracę nad poprawą mankamentów z ostatniego meczu.
Źródło: MLKS Polan Żabno
Fot. facebook.com