Piłkarze Polanu Żabno przegrali z Turbaczem Mszana Dolna 0:1 w meczu ligowym. Mimo porażki szkoleniowiec drużyny z Żabna nie ukrywa, że jego zespół miał wystarczająco okazji, by pokusić się o korzystny wynik.
Brak skuteczności kluczem do porażki
W ocenie trenera Polanu, głównym powodem braku punktów była nieskuteczność pod bramką rywala. Zespół wypracował sobie kilka dogodnych sytuacji, w tym sam na sam oraz strzał w poprzeczkę, ale zabrakło zimnej krwi w decydujących momentach.
Mieliśmy naprawdę dobre sytuacje, żeby trafić do bramki Turbacza, ale zabrakło Nam tej kropki nad „i” – przyznał szkoleniowiec.
Plan na mecz i silny rywal
Przed spotkaniem sztab szkoleniowy Polanu zakładał wykorzystanie przewagi w bocznych sektorach boiska, zwłaszcza że Turbacz grał z wahadłowymi. Jak przyznał trener, plan był realizowany z różnym skutkiem. Rywal dysponował bardzo dobrze zorganizowaną linią obrony, która rzadko opuszczała pole karne i skutecznie blokowała środkowe sektory.
Dużym atutem Turbacza była również przewaga fizyczna. Polan, opierający się w dużej mierze na młodych zawodnikach z Żabna i okolic, musiał szukać swoich szans grą dołem. Według trenera, zwłaszcza w drugiej połowie udało się przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania.
Kluczowy moment meczu
Najtrudniejszy okres dla Polanu przypadł na pierwszą część pierwszej połowy, między 5. a 20. minutą. Wtedy inicjatywę przejął Turbacz, co potwierdził zdobyciem bramki po dobitce strzału. Szkoleniowiec zauważył, że jego zawodnicy grali zbyt daleko od rywala, co mogło wynikać z nadmiernego respektu przed przeciwnikiem.
Mimo porażki trener podkreślił, że jego drużyna rozegrała wyrównane spotkanie z czołową ekipą ligi i nie zasłużyła na porażkę. Jednocześnie zaznaczył, że w sporcie liczy się wyłącznie wynik.
Co dalej?
W kolejnym tygodniu Polan zmierzy się na wyjeździe z Dunajcem. Szkoleniowiec zapowiada pracę nad finalizacją akcji i zachowaniami w polu karnym przeciwnika. Liczy również na energiczny występ swojego młodego zespołu.
Trener zaapelował o wsparcie dla młodych zawodników z regionu, podkreślając, że klub nie może konkurować finansowo z większością drużyn w lidze i opiera się głównie na wychowankach z Żabna i okolic. – Nie spuszczamy głów, gramy dalej – podsumował.
Źródło: MLKS Polan Żabno
Fot. facebook.com

