Piłkarze z Ząbna zremisowali na wyjeździe z KS Sokół Słopnice, a spotkanie dostarczyło sporo emocji. Po meczu trener Tyrpuła odpowiedział na pytania dotyczące postawy swojego zespołu.
Gol w końcówce – radość czy niedosyt?
Zapytany o to, czy gol zdobyty w końcówce spotkania daje większą radość z punktu, czy pozostawia niedosyt, szkoleniowiec nie ukrywał mieszanych uczuć. Podkreślił, że cieszy go przede wszystkim postawa drużyny, która po raz kolejny nie pogodziła się z niekorzystnym wynikiem i konsekwentnie dążyła do wyrównania.
Reakcja po meczu pucharowym
Trener zwrócił uwagę, że kluczowym elementem była reakcja zespołu po wcześniejszym spotkaniu pucharowym. Jak przyznał, w piątek przed treningiem odbyła się spokojna rozmowa z zawodnikami, która miała pomóc przepracować tamto spotkanie. – Ta reakcja dzisiaj była, to mnie cieszy najbardziej – mówił Tyrpuła.
Trudny teren i specyfika boiska
Szkoleniowiec podkreślił, że jego drużyna wiedziała, iż jedzie na wymagający i specyficzny teren, do fizycznie grającego rywala. Małe boisko sprawia, że wydarzenia na nim rozgrywają się bardzo szybko. Ząbno straciło bramkę bezpośrednio po wznowieniu gry i długiej piłce za plecy obrońców. Trener przyznał, że choć zespół był uczulany na takie sytuacje, to jednak się one zdarzają.
Gospodarze w pierwszej połowie byli groźni głównie ze stałych fragmentów gry. Jak zauważył Tyrpuła, na tym boisku wrzut z autu bywa groźniejszy od rzutu rożnego, ponieważ jest zazwyczaj celniejszy.
Druga połowa pod kontrolą
Mimo straty bramki trener czuł, że jego zespół nie grał złego meczu. W przerwie wspólnie z zawodnikami poszukiwano rozwiązań. Wrócono do gry dołem, ponieważ rywale mieli zdecydowaną przewagę fizyczną. Coraz mocniej szukano przewagi liczebnej w bocznych sektorach, gdzie pojawiało się więcej zawodników, co pozwalało tworzyć przewagę i zawiązywać małą grę dołem.
– Uważam, że drugą połowę piłkarsko zdominowaliśmy totalnie – ocenił trener. Jego zespół grał dobrą piłkę, trafił na 1:1 i miał jeszcze dwie doskonałe okazje na objęcie prowadzenia, ale nie udało się ich wykorzystać. – Czujemy lekki niedosyt, ale z drugiej strony szanujemy punkt na bardzo ciężkim terenie o dużej specyfice – dodał.
Wpływ na mentalność zespołu
Zapytany o to, czy remis może być ważny dla drużyny pod względem mentalnym przed kolejnymi spotkaniami, Tyrpuła odpowiedział twierdząco. – Takie mecze budują nas mentalnie. Czujemy, że mamy wpływ na wydarzenia boiskowe do samego końca i możemy być groźni – stwierdził.
Plany na najbliższy tydzień
Przed zespołem trudny mecz z Turbaczem. Trener nie chciał jednak zdradzić szczegółów dotyczących pracy na treningach. – Co do tego, nad czym będziemy pracować, pozwoli Pan, że zachowam to dla siebie. Chcemy zagrać po raz kolejny dobry mecz i walczyć z całych sił o pozytywny rezultat – zakończył.
Źródło: MLKS Polan Żabno
Fot. facebook.com

