W najbliższą niedzielę, 26 lipca 2026 r., o godz. 16:00 w kościele parafialnym w Radłowie zostanie odprawiona Msza Święta w intencji śp. Walentego Janika, zamówiona przez wnuka Piotra Janika oraz rodzinę Janików z Krakowa. Eucharystia będzie sprawowana dla uczczenia 100. rocznicy objęcia przez śp. Walentego Janika posługi organisty w parafii Radłów oraz w związku z jubileuszem 50-lecia jego wiernej służby jako organisty.
Walenty Janik urodził się w 1896 r. w Hyżnem koło Dynowa (obecnie woj. podkarpackie). Szkołę realną ukończył w Hyżnem, a gry na organach uczył się od swojego szwagra Cyryla Pawliszka, absolwenta szkoły organistowskiej przy Kurii Biskupiej w Przemyślu. W 1914 r. został powołany do wojska austriackiego, brał udział w I wojnie światowej, dostał się do niewoli, gdzie spędził około 3,5 roku. Po powrocie do Polski został zmobilizowany do wojska polskiego i brał udział w wyprawie na Kijów. Po demobilizacji w 1920 r. podjął naukę w dwuletnim konserwatorium dla organistów w Krakowie, pracując równocześnie jako organista w Kościele Jezuitów przy ul. Kopernika.
W 1923 r. ożenił się i podjął pracę w Kościele Parafialnym w Pleszewie (k. Krakowa), pełniąc również funkcje sekretarza Gminy Mogiła. W 1926 r. w Mogile spotkał się przypadkowo z ks. Wojciechem Kornausem, który zaproponował mu pracę organisty w kościele radłowskim. Wkrótce sprowadził się do Radłowa, w którym mieszkał do końca swego życia, tj. do 1977 r. W latach 1936-1941 przyjaźnił się z ówczesnym wikarym ks. Józefem Jurkowskim, pomagając mu w prowadzeniu Koła Młodzieży Katolickiej, chóru i orkiestry oraz organizowaniu przedstawień. W czasie okupacji wspólnie słuchali radia, a z braku anteny podłączali sprężyny od kanapy, by był w miarę dobry odbiór. Ks. Jurkowski aresztowany przez Gestapo i przesłuchiwany kilkakrotnie, nikogo nie zdradził, ponieważ nie było dalszych aresztowań.
Współpraca organisty z księżmi parafii Radłów układała się dobrze. Oprócz obowiązków objętych umową, pomagał w załatwianiu różnych spraw związanych z działalnością Kościoła. W 1976 r. obchodził 50-lecie pracy w Radłowie, co zostało podkreślone zorganizowaniem uroczystości jubileuszowej przez ówczesnego księdza proboszcza. Po nagłej i ciężkiej chorobie zmarł w szpitalu w Krakowie 26 listopada 1977 r., gdzie został pochowany na cmentarzu w Podgórzu. W pogrzebie wzięli udział wszyscy księża parafii Radłów oraz liczni parafianie.
Na zdjęciu z 1937 roku, wykonanym na tle nieistniejącej już organistówki, widoczni są: Walenty Janik, jego żona Weronika oraz ksiądz Józef Jemioło. Za nimi stoją (od prawej): Maria, Irena i Janina Janikówny. Z pieskiem siedzi Tadeusz Janik, syn Walentego. Fotografia pochodzi z archiwum rodzinnego Piotra Janika z Krakowa.
Źródło: Miasto i Gmina Radłów
Fot. facebook.com