Druhowie z OSP KSRG Tuchów podsumowali miniony miesiąc. W lipcu jednostka wyjeżdżała do zdarzeń aż 15 razy. Wśród interwencji znalazły się zarówno pożary, jak i miejscowe zagrożenia. Statystyki pokazują, że strażacy mieli pełne ręce roboty, a część akcji odbywała się poza macierzystą gminą.
Pożary i zagrożenia – bilans lipca
W lipcu strażacy z Tuchowa odnotowali łącznie 15 wyjazdów. W tej liczbie znalazły się 3 pożary oraz 12 tak zwanych miejscowych zagrożeń. Aż 7 interwencji dotyczyło zdarzeń w sąsiednich gminach, co pokazuje, że pomoc niesiona przez druhów wykracza poza granice ich własnego terenu działania.
Działania z użyciem specjalistycznego sprzętu
W minionym miesiącu trzykrotnie wykorzystano drona, który był dysponowany do zdarzeń 12 lipca oraz dwukrotnie 18 lipca. Równie często strażacy korzystali z drabiny mechanicznej – także trzykrotnie. Zdarzenia te dotyczyły głównie złamanych drzew, do których dochodziło 7, 11 oraz 21 lipca na terenie gminy Ciężkowice.
Interwencje poza gminą
Strażacy z Tuchowa wyjeżdżali również do sąsiednich miejscowości. 14 lipca odnotowano kolizję w Rychwałdzie, choć zgłoszenie dotyczyło Buchcic. Z kolei 18 lipca zastępy z samochodami GBARt (Man) oraz SLRR (Ford) zostały zadysponowane do pożaru w Kowalowej.
Nietypowa interwencja pod koniec miesiąca
31 lipca miała miejsce nietypowa, jak na lato, akcja – strażacy wyjechali do pożaru sadzy w kominie. To zdarzenie pokazuje, że zagrożenia mogą wystąpić o każdej porze roku, nawet podczas upałów.
Podsumowując, lipiec był pracowitym miesiącem dla druhów z OSP KSRG Tuchów. Ich zaangażowanie i gotowość do niesienia pomocy są nieocenione, zarówno dla mieszkańców gminy, jak i okolicznych miejscowości.
Źródło: OSP Tuchów
Fot. facebook.com

