Za nami dwa emocjonujące spotkania drużyn z Kluczyna. Zarówno juniorzy grający w lidze wojewódzkiej, jak i seniorzy występujący w klasie okręgowej, pokazali ogromne zaangażowanie, odrabiając dwubramkowe straty. Mimo to, obie drużyny nie zdołały wywalczyć pełnej puli.
Juniorzy: walka do końca i brak szczęścia
Juniorzy Dunajca przystąpili do meczu z Wanda, ale początek spotkania nie należał do udanych. Szybko przegrywali 0:2, co zmusiło zespół do podjęcia ryzyka. Dwie bramki Marcina Ramiana dały nadzieję na korzystny wynik. W drugiej części meczu gospodarze musieli grać w osłabieniu po dwóch żółtych kartkach, co wydawało się szansą dla gości. Niestety, mimo stworzenia wielu okazji i aż czterech trafień w poprzeczkę, zabrakło skuteczności. Wanda wyprowadziła dwie kontry i ponownie odskoczyła na dwie bramki. Bartłomiej Knapik zdobył gola na 4:3, a końcówka należała do juniorów Dunajca, którzy mieli szanse na wyrównanie, ale piłka nie chciała wpaść do siatki.
Mimo porażki, trener juniorów podkreśla, że zespół pokazał charakter i udowodnił, że w lidze wojewódzkiej może walczyć o punkty z każdym rywalem.
Seniorzy: remis po szalonym meczu
Seniorzy również rozpoczęli swoje spotkanie od straty dwóch bramek. Po słabej pierwszej połowie przegrywali 0:2, a gospodarze wykorzystywali praktycznie wszystkie swoje okazje. Dodatkowo, świetnie dysponowany bramkarz rywali długo nie dawał szans na zdobycie gola. Po przerwie zespół z Kluczyna zaczął grać zdecydowanie lepiej. Dwa rzuty karne pewnie wykorzystał Jakub Bednarek, doprowadzając do wyrównania. Gdy wydawało się, że Dunajec przejmie kontrolę nad meczem, prosty błąd sprawił, że ponownie musiał gonić wynik. W końcówce stworzył mnóstwo sytuacji, a jedną z nich wykorzystał Rafał Socha, ustalając wynik na 3:3.
Po meczu w drużynie słychać głosy, że do poprawy pozostaje przede wszystkim skuteczność oraz gra w obronie, ale charakteru i walki do ostatniego gwizdka nie można odmówić.
Źródło: LKS Dunajec Zakliczyn
Fot. facebook.com

